Twórcy » Maria Wilczek

Maria Wilczek
adres:  Zubrzyca Górna
kod:  34-484 Zubrzyca Górna
gmina:  Jabłonka
powiat:  nowotarski
tel. dom.:  18 285 23 74
GPS:  49.5772, 19.6516 wyznacz trasę

Maria Wilczek nauczyła się robić kwiaty z bibuły, kiedy chodziła do szkoły podstawowej. Na Orawie był zwyczaj przystrajania obrazów na święta Bożego Narodzenia, „bo tak jak w starym budownictwie na jednej ścianie były sznury obrazów. I każdy obraz miał kwiatek swój tam przyprawiony. Albo robili takie wianki koło tych obrazów od kąta do kąta ponad obrazy, albo pod obrazy. Robili bukiety na stół, takie pióra jak w kościele. To się nazywa pióra, co są na ołtarzach, takie pokładzione bokiem. Nie te duże kwiatki, tylko takie ułożone z różnych drobnych”. Kwiaty z bibuły robiono przez cały Adwent, żeby na święta Bożego Narodzenia były nowe. „Do Sidziny my chodzili na odpust na św. Mikołaja, 6 grudnia, i tam jedna pani prowadziła taki sklep, co tam były same bibuły, bibułki, różne kolorowe. To ona już się starała tak na ten odpust nasprowadzać tych bibułek, że jak my szli na ten odpust, to tam każdy sobie wybrał jakusik te bibułki, jakie mu się podobały i wieczór podla wieczora robili te kwiatki. Raz u jednej, raz u drugiej. Tak że wszystkie se poobrabiały, co której się podobały, jakie tam se chciała te kwiatki.”

Robienia kwiatków uczyła się pani Maria od starszych osób. „Co trza było zrobić [w domu] to się porobiło i na wieczór ja szła tam do dziadka. A jako ciocia jedna, druga i jeszcze sąsiadki. Robili tam te kwiatki i no to oni pokazywali robić listki, składać. My jako takie młode dziewczęta, to my chciały się uczyć, no to my się uczyły te listki robić, potem my patrzały, jak to się składa. Jak to człowiek chce, to zapamięta i z biegiem czasu się nauczy. Podtrzymuję to do tej pory, bo lubię takie robótki różne.”

Maria Wilczek nie posiada pracowni. Mówi, że nie jest jej potrzebna. Za warsztat wystarcza jej stół w kuchni albo w pokoju. „Dwie bibułki, dwa kwiatki, zaniosę do pokoju i postawię w kącie.”

Do robienia kwiatków Maria Wilczek używa bibuły lub pergaminu, drucika, gałązek, noża, nożyczek oraz szybkoschnącego kleju. Łodyżka kwiatka robiona jest z gałązki „nie bardzo grubej, ani cienkiej” owiniętej bibułą. Może być także zrobiona ze sztywnego drutu. Listki umocowane są na cienkich drucikach. W samych płatkach i listkach nie ma drucików, „to tak się zwija. Musi być dokładnie i delikatnie". Maria Wilczek podkreśla, że mimo, iż „materiał jest delikatny można [z niego] wyczarować różności”. Po zrobieniu listków i płatków przykleja je na łodyżki. W przeciwieństwie, do osób, które uczyły ją tego rzemiosła, używa kleju. Mówi, że najlepszy jest szybkoschnący. Listki wycina nożyczkami, wywija w palcach albo wykręca nożem stołowym, wszystko zależy od kwiatka. Robi także kwiatki z pergaminu. Materiały kupuje w sklepie papierniczym. Maria Wilczek wzoruje się na kwiatach ogrodowych i polnych. Robi także z pamięci kwiaty, które robiono u niej w domu, kiedy była dzieckiem.

Maria Wilczek zajmuje się robieniem kwiatków z bibuły, ponieważ ją to uspokaja. Mówi, że przy robótkach ręcznych dobrze jej się odpoczywa. Dodaje, że robienie dużej ilości kwiatów z bibuły było zwyczajem w jej domu, a ona polubiła to do tego stopnia, że nigdy nie przestała się tym zajmować.

Wyroby pani Marii można oglądać podczas lokalnych wystaw, a także w Orawskim Parku Etnograficznym, dla którego robiła kwiaty wzorowane na motywach tradycyjnych.
 
oprac. Anna Dębicka, 2009 r.




organizator

projekt finansowany przez

partnerzy

Nadwiślański Park Etnograficzny w WygiełzowieCentrum Usług TurystycznychŻyWa PracowniaMuzeum Okręgowe w Nowym SączuInstytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJMIK

patronat medialny

Dziennik PolskiRadio KrakówTelewizja KrakówWeranda CountryPrzełomETNO FMCzas Dzieci Mali TuryściWrota MałopolskiKultura LudowaPolska NiezwykłaQlturkaPolska na wakacjachModny KrakówEtnosystem