Twórcy » Michał Siuta

Michał Siuta
adres:  Ropa 239
kod:  38-312 Ropa
gmina:  Ropa
powiat:  gorlicki
tel. dom.:  18 353 42 09
GPS:  49.6072, 21.0275 wyznacz trasę

Michał Siuta to przysłowiowa złota rączka, samouk. Talent i smykałkę odziedziczył po tacie. Głównym zajęciem pana Siuty było rolnictwo. Aby ułatwić sobie prowadzenie gospodarstwa, wiele narzędzi skonstruował sam. Trudnił się młynarstwem, kowalstwem, stolarstwem. Jeździł po okolicznych miastach, podpatrywał innych i wykorzystywał zdobyte informacje. Wiedzę czerpał także z książek, jako dziecko niemal podpalił dom, gdy, nie słuchając mamy, czytał wieczorem i pozostawił lampę naftową pod łóżkiem.

Zaczęło się jeszcze za czasów kawalerskich, lat okupacji. Potem przedmiotów i narzędzi przybywało. Jednym z większych osiągnięć jest młyn stojący obok domu. Pan Michał pojechał w okolice Krakowa i Lublina, podpatrywał, robił rysunki, skupywał złomowane walce. Około trzech lat składał młyn. Do dziś miele on pszenicę, jęczmień, powstaje mąka biała, razowa, kasza. Kiedyś po odpowiednie żarna pan Michał wyruszył za Wisłę. Śmiali się, że aż tam musiał jechać po zwykłe dwa kamienie. A te żarna, jak opowiadał ich poprzedni właściciel, wykarmiły pół Krakowa za czasów okupacji. Dzisiaj zgłaszają się ludzie po elegancko zmieloną mąkę. Młyn powstał mniej więcej dziesięć lat temu, oprócz walców i maszyn pan Siuta wykonał wszystko własnoręcznie. Znajdują się tu: sprzęt do mielenia, odsiewania mąki, waga, cylindry. Można spróbować chleba orkiszowego – pan Siuta od czterech lat uprawia orkisz, sprowadzony z białostockiego, jest on podobny do pszenicy, choć mało wydajny i trudny w uprawie.

Pan Michał skonstruował także koło wodne, ponieważ nie było innych narzędzi, przy pomocy jedynie piły i siekiery. Podpatrzył i zrobił, a zajęło mu to zaledwie ponad tydzień.

Obok młyna stoi wiatrak. Obecnie popsuty, czeka na naprawę. Gdy wiało zasilał żarówkę, dawał także energię grzewczą. Na płynącej obok rzeczce pan Siuta zbudował elektrownię wodną. Powstała dziesięć lat temu i przez cały czas wytwarzała światło. Żurawie umieszczone pod wodą, kierowały wodę na koło. Ostatnio, w wyniku powodzi, zatkało rury i elektrownia chwilowo nie działa.

Pan Siuta skonstruował także trak, który tnie drzewo już trzydzieści pięć lat. W latach 80. XX wieku składał także ciągniki, części sprowadzając z okolic Krakowa i Batowic. Możliwość kupienia sprzętu wiązała się z należeniem do kołchozu, a pan Michał nie chciał.

Działalność rzemieślnika nigdy nie była powodowana względami materialnymi. Wszystko było robione dla siebie, na potrzeby gospodarstwa. Jednocześnie pan Michał zawsze dzielił się sprzętami, wypożyczał, nie za pieniądze, lecz czasami za drobną pomoc. Mąkę wytwarzał na potrzeby rodziny, ale nie odmawiał, gdy ktoś poprosił.

Dzięki jego pracy rodzina była samowystarczalna. Zajmował się także stolarstwem i kowalstwem. Kupił dojarkę i beczkę na mleko (w Ropie działała spółdzielnia mleczarska). Wybudował także kapliczkę, aby podziękować Matce Boskiej za narodziny wnuków.

Pan Michał przez dwie kadencje był radnym w gminie, działał w rolnictwie i szkolnictwie, brał udział w izbach rolniczych. Często jeździł na pokazy rzemiosła, festyny. Jest chętny do przekazywania swoich umiejętności.




organizator

projekt finansowany przez

partnerzy

Nadwiślański Park Etnograficzny w WygiełzowieCentrum Usług TurystycznychŻyWa PracowniaMuzeum Okręgowe w Nowym SączuInstytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJMIK

patronat medialny

Dziennik PolskiRadio KrakówTelewizja KrakówWeranda CountryPrzełomETNO FMCzas Dzieci Mali TuryściWrota MałopolskiKultura LudowaPolska NiezwykłaQlturkaPolska na wakacjachModny KrakówEtnosystem