Twórcy » Andrzej Chowaniak

Andrzej Chowaniak
adres:  Zawoja-Zemliki 1393
kod:  34-222 Zawoja
gmina:  Zawoja
powiat:  suski
tel. dom.:  33 877 52 35
tel. kom.:  794 399 850
GPS:  49.6671, 19.5809 wyznacz trasę

Andrzej Chowaniak zajmuje się przede wszystkim rzeźbą sakralną. W jego dorobku znajdują się zarówno drobne, pojedyncze figurki, jak i rzeźby wprawione w większe kawałki drewna, małe kapliczki, a nawet rzeźbione świeczniki z ludzką twarzą. Nie pociągają go tylko duże formy. Tworzy głównie z drewna lipowego, sporadycznie z brzozy. Znalezione drewno oczyszcza i suszy. Jego ulubionymi narzędziami pracy są dłuto i nóż szewski. Wspomina, że kiedyś nie miał do dyspozycji takich specjalistycznych narzędzi – korzystał tylko z siekiery i dłuta stolarskiego. Tworzył wówczas z twardego drewna bukowego.

Rzeźbi, z przerwami, od około trzydziestu lat. Jest samoukiem. W jego rodzinie nie było tradycji artystycznych. Podstawowe umiejętności uzyskał dzięki pomocy kolegi, który uczył się w Szkole Plastycznej im. A. Kenara w Zakopanem.

Andrzej Chowaniak rzeźbi w niewielkiej pracowni, którą wygospodarował na parterze swojego domu. Ściany pomieszczenia zdobią jego gotowe dzieła: zarówno rzeźby jak i obrazy. Nie ma tam jednak prac niedokończonych. Andrzej Chowaniak twierdzi, że gdy pojawia się pomysł i natchnienie, musi tworzyć tak długo, aż skończy. Dzieło raz zaniechane, nigdy nie zostanie ukończone. Najdłużej pracował nad rzeźbą około sześciu godzin.

Szczególnie interesujące jest jego podejście do sztuki. Mówi, że rzeźby to przede wszystkim efekt natchnienia i wizji artystycznej, dopiero potem kunsztu. W swoich dziełach chce przede wszystkim podkreślić naturalne walory i kształty materiału, w którym pracuje. Szuka więc, czasem bardzo długo, odpowiedniego kawałka drewna lub kory. W zależności od tego, co w nim zobaczy i jak go zainspiruje jego kształt i faktura, uzupełnia go pracą własnych rąk. Stąd w jego kolekcji jest wiele malutkich figurek Matki Boskiej, którym towarzyszy, wyłaniająca się z naturalnej faktury kory, twarz Jezusa Chrystusa.

Dla jego stylu charakterystyczny jest brak wzorów geometrycznych i ramek, które wydają mu się sztuczne, gdyż rzadko spotyka się je w naturze. Podobnie rzecz się ma z kolorami – preferuje oryginalną barwę drewna. Nie używa farb, gdyż twierdzi, że są tylko ułatwieniem, którym można przykryć błędy i niedociągnięcia w sztuce. Andrzej Chowaniak określa swój styl jako „coś pomiędzy stylem profesjonalnym a ludowym”.

Według Andrzeja Chowaniaka, trudno kogokolwiek nauczyć rzemiosła artystycznego. Dana osoba musi mieć „to coś” w sobie; można to z niej, co najwyżej, wydobyć. Stąd też nigdy nikogo nie przymusza do rzeźbienia, ale i nie wygania ze swojej pracowni. Z zadowoleniem przyznaje, że jego czteroletnia wnuczka zdradza zainteresowanie sztuką, bezbłędnie wyczuwając emocje, jakie niosą ze sobą różne kolory.

Andrzej Chowaniak także maluje – zarówno obrazy o tematyce sakralnej, jak i pejzaże. Twierdzi, że malarstwo jest jego antidotum na znudzenie rzeźbą i odwrotnie. Inspirująco wpływa na niego wolny czas, którego nie lubi spędzać nic nie robiąc i „narzekając na cały świat”. Odpręża się rzeźbiąc.

Nigdy nie próbował utrzymywać się wyłącznie z rzeźby i malarstwa. Twierdzi, że przy tak nieznacznym dofinansowaniu kultury w Polsce jest to niemożliwe. Przez jakiś czas współpracował z lokalnym Gminnym Ośrodkiem Kultury. Nigdy nie przynależał jednak do żadnych związków ani towarzystw skupiających twórców ludowych. Nie uczestniczył także ani w pokazach rzemiosła ani w targach i festiwalach. Dotychczas nie sprzedawał swoich dzieł. Tworzył je jako prezenty dla „rodziny, znajomych i znajomych znajomych”. Radość sprawia mu, gdy widzi swoją rzeźbę w czyimś domu. Mówi, że praca „nabiera wtedy większej wartości”. Andrzej Chowaniak nie jest szczególnie zainteresowany uczestnictwem w festiwalach ani targach sztuki, ale nie ma nic przeciwko tworzeniu prac na zamówienie. Ceny jego dzieł wahają się w zależności od czasu, jaki poświęcił na ich wykonanie. Zaznacza jednak, że niektóre rzeźby u waża za bezcenne. Chętnie weźmie udział w pokazach rzemiosła, jeśli odbędą się w odpowiednio przystosowanych do jego potrzeb warunkach. Do warsztatów nastawiony jest nieco sceptycznie, ale nie odmówi ich poprowadzenia, jeśli – jak żartuje – trafi na pojętnych uczniów. Pokazy i warsztaty mogą odbywać się w jego pracowni, ale prosi o telefonicznie uzgodnienie terminu.

oprac. Marta Paszko, 2009 r.




organizator

projekt finansowany przez

partnerzy

Nadwiślański Park Etnograficzny w WygiełzowieCentrum Usług TurystycznychŻyWa PracowniaMuzeum Okręgowe w Nowym SączuInstytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJMIK

patronat medialny

Dziennik PolskiRadio KrakówTelewizja KrakówWeranda CountryPrzełomETNO FMCzas Dzieci Mali TuryściWrota MałopolskiKultura LudowaPolska NiezwykłaQlturkaPolska na wakacjachModny KrakówEtnosystem