Twórcy » Agata Marcinek

Agata Marcinek
adres:  Lubcza 151
kod:  33-162 Lubcza
gmina:  Ryglice
powiat:  tarnowski
tel. dom.:  14 654 26 97
tel. kom.:  501 075 951
GPS:  49.9090, 21.2531 wyznacz trasę

Pani Agata Marcinek jest koronczarką. Jak mówi ma dwie pasje: szydełko i kwiaty. Mieszka w Lubczy, przy wschodniej granicy województwa Małopolskiego, około dwudziestu pięciu kilometrów na południowy wschód od Tarnowa.

Pani Agata mieszka w przedwojennym, drewnianym domu, otoczonym zadbanym i urokliwym ogrodem. Dom pani Agaty zapisał się nawet na kartach historii regionu, podczas wojny prowadzone były tu tajne komplety, a miejscowa młodzież zdawała zakazaną polską maturę. Działo się to pod samym nosem Niemców, którzy stacjonowali nieopodal. Ale to odległa historia.

Jeśli chcemy trafić do pani Agaty, to musimy, idąc z „centrum”, gdzie krzyżują się drogi, znajduje sklep, przystanek PKS i kościół, skierować się drogą na wschód, w stronę granicy województw, mijamy po lewej stronie stary drewniany dom przy samej drodze, następnie pojawia się po prawej stronie stary, nieczynny młyn (kiedyś był w posiadaniu rodziny pani Agaty). Za młynem już niedaleko, idziemy kawałeczek i po prawej stronie widzimy dom pani Marcinek.

„To taka rodzinna tradycja już. Od babci się zaczęło, potem ciocia, haftowały, robiły na szydełku, szyły, a potem ja poszłam do szkoły w Rakszawie, gdzie uczyłam się tkactwa artystycznego” - opowiada pani Agata. Czyli lata tradycji i solidne rzemieślnicze wykształcenie zdobyte w szkole o ponad stuletniej historii, kontynuującej tradycje Krajowej Szkoły Sukienniczej, założonej w 1893 roku. Po szkole pani Marcinek pracowała przez pięć lat w tarnowskiej filii Cepelii, gdzie tkała na krośnie. Tkała piękne rzeczy, Wawel, Katedrę na Wawelu, Kościół Mariacki, wspomina. „Teraz już nie tkam na krośnie, ale czasem mi się tęskni do tego. Koleżanka ma takie krosno. Myślę, czy nie odkupić, bo to czasem, by się pokazało, dzieciom, czy komuś, jak to dawniej się tkało” - mówi pani Agata.

Serwetki, bieżniki, czy obrusy, wykonane prze panią Marcinek, są zrobione z wielką wprawą. Klasyczne w swojej formie, jednokolorowe, białe bądź écru, zachwycają swoim pięknem. Pani Agata ma też wiele pomysłów na niekonwencjonalne wykorzystanie klasycznej koronki. Tworzy trójwymiarowe formy, które utrwala za pomocą krochmalu, powstają tak aniołki (w tym roku zamiast bombek na choince miała właśnie taki aniołki), jaja wielkanocne, kurki, koguciki, czy kieliszki do jajek. Koronkami przystraja niemal wszystko - pudełka, szkatułki, świeczniki, wazony.

„Szydełkuje wszędzie, w domu, na przystanku, w autobusie do Tarnowa, w pociągu do Krakowa, w poczekalni do lekarza, nawet jak pomagam mężowi w pracy, to szydełkuje, jakoś już tak mam, że lubię szydełkować, jak tylko jest jakaś wolna chwila, to moment i już mam szydełko w dłoni” - mówi pani Agata. Rzeczywiście, szydełkowanie jest dla pani Agaty pasją, o której z chęcią opowiada, chociaż najbardziej lubi pokazywać, jak to się robi. Tradycja rękodzieła w rodzinie pani Agary raczej nie zaginie, jej córka już wykonuje na szydełku biżuterię i serwetki, podpatrując mamę. Pani Agata z chęcią poprowadzi warsztaty (obecnie prowadzi kurs szydełkowania w Ośrodku Kultury w Lubczy) oraz pokazy zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

 
Oprac. Jakub Włodek




organizator

projekt finansowany przez

partnerzy

Nadwiślański Park Etnograficzny w WygiełzowieCentrum Usług TurystycznychŻyWa PracowniaMuzeum Okręgowe w Nowym SączuInstytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJMIK

patronat medialny

Dziennik PolskiRadio KrakówTelewizja KrakówWeranda CountryPrzełomETNO FMCzas Dzieci Mali TuryściWrota MałopolskiKultura LudowaPolska NiezwykłaQlturkaPolska na wakacjachModny KrakówEtnosystem